Generalnie czynne mamy zawsze. Rejestracja

Metal Gear Solid 3: Snake Eater PS VITA - Recenzja

Metal Gear Solid 3: Snake Eater - okładka
  • 18+
  • Przemoc
Producent Wydawca Platforma Ostatnia Modyfikacja
Kojima Productions Konami PS VITA 2016-10-09 18:09:39
10 / 10

Na Plus

  • fabuła
  • setting
  • usprawnienia w rozgrywce
  • oprawa AV

Na Minus

  • miejscami niestabilny framerate
avatar

barthez2k
34106 pkt.

ranga

Opinie na temat Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty były podzielone, nawet wśród fanów serii. Największe różnice w zdaniach powodowała kontrowersyjna postać Raidena, która zastąpiła uwielbianego Solid Snake'a i strasznie namieszała w uniwersum. Spora część graczy znienawidziła postać początkującego agenta FOXHOUND, krytykując go za bycie całkowitą odwrotnością Snake'a - dotychczas jedynego protagonisty serii. Było też wielu, którzy Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty pokochali takim jakim jest i ja się do nich zaliczam. Hideo Kojima postanowił nie poprzestawać na Sons of Liberty i przeniósł serię w całkowicie inne klimaty, ponownie (w pewnym sensie) zmieniając bohatera oraz wprowadzając wiele zmian pod kątem rozgrywki.

Metal Gear Solid 3: Snake Eater pierwotnie zostało wydane w 2004 roku i od razu podbiło serca fanów. Opinii negatywnych było znacznie mniej niż w przypadku poprzedniczki, a spora część graczy nazwała Snake Eatera najlepszą częścią całej serii. Szpiegowska opowieść o Big Bossie zawładnęła nie tylko sercami graczy, ale i ich emocjami dostarczając jedną z najlepszych historii kiedykolwiek opowiedzianych w grach. Tak jak w przypadku Sons of Liberty, nie miałem okazji cieszyć się trzecią częścią Metal Gear Solid w dniu premiery i zagrałem dopiero w wersję HD na PlayStation 3. Dzisiaj, dumnie spoglądając na znajdujący się na przeznaczonej dla PlayStation Vita półce egzemplarz Metal Gear Solid HD Collection, dostarczam wam recenzję Metal Gear Solid 3: Snake Eater HD w wersji na handhelda Sony.

Metal Gear Solid 3: Snake Eater HD

Zmiany w Metal Gear Solid 3: Snake Eater względem poprzednich części są ogromne, z których chyba największą jest zmiana miejsca i czasu wydarzeń. Po raz pierwszy gry zamiast zabierać nas w niedaleką przyszłość, przenosi nas w lata 60. poprzedniego wieku, w czasy zimnej wojny. Tym razem przejmujemy kontrolę nad Naked Snake'iem - genetycznym ojcem Solid Snake'a i jego dwóch antagonistów - którego zadaniem jest złapanie Nikolaia Sokolova. Sokolov jest radzieckim naukowcem, który może być dla Rosjan kluczowym elementem potrzebnym do ukończenia pewnego projektu. 24 sierpnia 1964 roku Snake trafia do rosyjskiej dżungli w celu znalezienia Sokolova. Znajduje naukowca, jednak w wyniku zdrady ze strony swojej mentorki traci go i ledwo uchodzi z życiem. Po zregenerowaniu sił ponownie trafia na teren Związku Radzieckiego, gdzie pod groźbą kary śmierci musi znaleźć Sokolova i zabić swoją dawną mentorkę - The Boss.

Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do całego tła fabularnego jednak wystarczyło mi przejście prologu, bym uświadomił sobie, że Kojima ponownie to zrobił. Mimo zmiany settingu i klimatu, znowu dostałem historię idealną, w formie w jakiej wcześniej nie została opowiedziana. Fabuła jest znacznie łatwiejsza do zrozumienia jednocześnie zachowując znane dla Metal Gear Solid twisty fabularne. Snake Eater jest pełne pamiętnych scen, wśród których warto wyróżnić zakończenie, które pięknie wszystko wyjaśnia, a przy okazji wywołuje opad szczeny i, gwarantuję wam że ruszy każdego, kto nie ma serca z kamienia. Jestem nawet w stanie powiedzieć, że historia Metal Gear Solid 3: Snake Eater jest lepsza od tej z Sons of Liberty. Z całej serii jest najbliżej ideału, dlatego stawiam ją też w ścisłej czołówce gier w jakie grałem. Do tego wszystkiego warto zaliczyć wszelkie odniesienia do amerykańskiej popkultury tamtych lat. Szczególny nacisk wywarto na pierwsze filmy z Jamesem Bondem.

Metal Gear Solid 3: Snake Eater HD

Na pierwszy rzut oka rozgrywka prezentuje się tak samo, jak w poprzedniej części serii. Tak faktycznie jest - rdzeń pozostaje nienaruszony, dzięki czemu w Metal Gear Solid 3: Snake Eater gra się wyśmienicie. Czym byłby MGS bez skradania się, eliminacji wrogów i ukrywania ciał? Infiltracja terytorium wroga nadal jest tutaj daniem głównym, jednak do tego wszystkiego dodano sporo nowości. Chyba największą zmianą jest wprowadzenie elementów przetrwania. Jest to pierwsza gra z serii, w której Snake musi jeść w celu poprawienia celności i regeneracji zdrowia. Aby zdobyć jedzenie, musimy polować na znajdujące się na terenie dżungli żaby, króliki, pająki i oczywiście węże. Oprócz konieczności jedzenia wprowadzono opcję leczenia większych ran za pośrednictwem ognia, bandaży oraz antidotów. Ostatnim najbardziej rzucającym się w oczy usprawnieniem jest możliwość zmiany kamuflażu ubioru zależnie od eksplorowanej przestrzeni. Wszystkie opcje związane z przetrwaniem są dostępne za pośrednictwem menu Survival Viewer, gdzie wszystko jest dostępne z jednego miejsca. Wszystkie te opcje jak najbardziej wpasowują się w realia i skradankową naturę serii, dzięki czemu nie wydają się wciśnięte na siłę.

Do tego wszystkiego warto dodać poprawioną sztuczną inteligencję przeciwników, którzy teraz zauważają nas z wiele większej odległości i są w stanie znacznie szybciej wszcząć alarm. Dzięki temu istnienie kamuflaży ma tutaj sens i warto dbać o jak najlepsze kolory uniformu. Metal Gear Solid 3: Snake Eater jak żadna inna część z serii stawia na przetrwanie i trzeba poświęcić trochę czasu na przyzwyczajenie się do tego.

Metal Gear Solid 3: Snake Eater HD

Jak poprzedniczka wizualnie prezentowała się nadzwyczaj dobrze, na PS2 jak i w rozdzielczości qHD na ekranie Vity, tak Metal Gear Solid 3: Snake Eater prezentuje się jeszcze lepiej. Modele postaci oraz otoczenia, mimo że nie zostały poprawione, prezentują się naprawdę dobrze w rozdzielczości i proporcjach konsolki. Gra prezentuje się pięknie, a należy wspomnieć że jest to tylko odświeżona wersja klasyka z PlayStation 2. Jedyną wadą od strony wizualnej jest framerate, który w paru pojedynczych momentach był poniżej 30. Jest to zauważalne, ale występowało w niewielkiej ilości scen. Poza nimi gra cały czas trzymała płynność.

Chciałbym wymienić jeszcze jakieś wady, ale niestała liczba klatek, to jedyny minus, jaki przychodzi mi do głowy. Spadki występują tak rzadko, że nie są w stanie wpłynąć na moją ocenę końcową. Metal Gear Solid 3: Snake Eater jest dla mnie grą najbliższą ideałowi i jestem w stanie wystawić jej najwyższą notę. Mam za sobą tytuł, który wywarł na mnie silne emocje i jestem pewien, że póki gram, będę go pamiętał, ba, pewnie jeszcze niejeden raz go ukończę. Oglądając napisy końcowe poczułem smutek. Że to koniec tej historii i że prawdopodobnie nie wyjdzie już żaden Metal Gear Solid na takim poziomie, jak te Kojimy... jak Snake Eater.