Generalnie czynne mamy zawsze. Rejestracja

RIVE - okładka
  • 12+
  • Przekleństwa

RIVE - PS4 - Recenzja

Producent Wydawca Platforma Ostatnia Modyfikacja
Two Tribes Two Tribes PS4 2017-08-06 00:44:50
7.5 / 10

Na Plus

  • niesamowite tempo akcji
  • wyjątkowo trudna
  • oprawa audio-wideo
  • humor i szereg nawiązań do popkultury

Na Minus

  • wszystkiego mogłoby być więcej
  • relatywnie proste (względem reszty gry) walki z bossami
  • problemy z umiejscowieniem kamery

egocentryk
548490 pkt.

Holenderskie studio deweloperskie Two Tribes znane jest przede wszystkim graczom z takich projektów, jako seria Toki Tori, RUSH, czy EDGE - ten niewielki i cały czas niezależny zespół doceniany był wielokrotnie w branży elektronicznej rozrywki, jako studio, które olbrzymią wagę przykłada do szczegółów i maksymalnie dopieszcza mechanikę rozgrywki w swoich projektach.

Firma działała na rynku od pierwszej połowy 2000 roku i sama siebie określała mianem weteranów branży, którzy byli świadkiem najlepszych lat jej rozwoju - rozwoju, któremu tempa Holendrzy niestety nie mogli dotrzymać, co początkowo skutkowało zwolnieniem olbrzymiej części pracowników, a finalnie zakończeniem działalności spółki. Tak, RIVE to niestety ostatni projekt tego zespołu - gra, którą studio zawsze chciało zrobić i tytuł, nad którym pracowali ostatnie dwa lata swojej działalności.

Twierdzą, że odchodzą z hukiem, a RIVE jest ukoronowaniem ich historii deweloperskiej. Ja się z tym zgadzam, bo tytuł ten to kawał dobrego kodu, gra która utrzymany została w humorystycznym tonie i puszcza oczko w stronę branży nawiązując do wielu kultowych już tytułów, o których z pewnością wielu z Was co najmniej słyszało.

A że jest to dodatkowo gra utrzymana w konwencji platformówki side-scrolling z mechaniką twin-stick shooter (jedna z gałek odpowiada za ruch, druga nadaje kierunek pociskom), to jest to automatycznie tytuł, obok którego przejść obojętnie nie mogę. Uprzedzam jednak - RIVE to cholernie trudna gra, będąca w czołówce najtrudniejszych gier 2016 roku, ale jest to przy tym tytuł, którego pokonanie daje ogromną wręcz satysfakcję. Zacznijmy jednak od początku...

RIVE (PS4) - Recenzja - Screen 1

Głównym bohaterem opowieści przygotowanej przez Two Tribes jest Roughshot (w tej roli świetny Mark Dodson - Gwiezdne Wojny oraz Gremliny) - kosmiczny pirat i awanturnik, który uwięziony został na pokładzie tajemniczego statku kosmicznego - aby się z niego wydostać, będzie musiał stworzyć dość niekonwencjonalny sojusz z mówiącą dużo i czasami zupełnie nie na temat sztuczną inteligencją. Ucieczka z pokładu statku do zadań prostych na pewno nie należy, ale Roughshot ma do dyspozycji zaawansowanego pod względem technologicznym mecha oraz narzędzia, dzięki którym może hackować i tymczasowo przejmować kontrolę nad niektórymi dronami będącymi wyposażeniem statku.

Historia przedstawiona przez autorów podzielona została na 12 misji oraz epilog - misji, których pokonanie powinno Wam zająć około 6 godzin - po warunkiem oczywiście, że macie niesamowity wręcz refleks oraz podzielność uwagi pozwalającą na obserwowanie i odpowiednią reakcję na wszystko to, co wyprawia się na ekranie. Nie bez powodu uznałem tę grę za jedną z najtrudniejszych produkcji 2016 roku - tempo i dynamika rozgrywki są tak wyśrubowane, że ginie się, uwierzcie mi, co chwilę.

RIVE (PS4) - Recenzja - Screen 2

RIVE to gra po brzegi napakowana dynamiczną akcją - tytuł, który co prawda daje graczom co jakiś czas odetchnąć na kilka chwil, tylko jednak po to, by rzucić jakimś żartem w stronę gracza, pchnąć lekko fabułę do przodu, po czym od razu pokazać, że to, co działo się przed chwilą wcale nie było tak trudne, jak nam się początkowo wydawało, bo kolejna sekwencja walki uśmierca nas w ciągu niecałej sekundy. Ginie się dużo, ginie się nagle i ginie się w sposób bardzo widowiskowy - na szczęście proces rozpoczęcia rozgrywki po śmierci jest praktycznie błyskawiczny, więc jedyne co widzimy po kolejnym zgonie to planszę, na której autorzy często z humorem drwią z naszych umiejętności, czy też samej sytuacji na ekranie i proces zaczyna się od nowa.

RIVE wymaga niesamowitego wręcz refleksu i wyczucia czasu, to gra w której trzeba zwracać uwagę praktycznie na każdy fragment ekranu, bo śmiertelny 'cios' potrafi nadejść z najmniej spodziewanej strony. To nie tyle gra, w którą się gra - to gra, której gracz się uczy poprawiając co rusz popełniane przez siebie błędy. To tytuł, w którym decyzje podejmowane są przez nas w mgnieniu oka, gra w której ułamek sekundy naszego bezruchu może skończyć się śmiercią. To tytuł cholernie frustrujący, ale jak wspomniałem wcześniej - dający niesamowitą wręcz satysfakcję z pokonania kolejnej sekwencji walki. Na szczęście punkty kontrolne porozsiewane są na planszach relatywne często, więc czasami fragment rozgrywki, nad którym męczymy się od 15 minut pokonujemy finalnie w ciągu niespełna 10 sekund.

RIVE (PS4) - Recenzja - Screen 3

Dynamiczną rozgrywkę RIVE urozmaica mechaniką zabawy - sterowanym przez głównego bohatera mechem poruszamy się nie tylko na 'lądzie', ale również pod wodą i w stanie nieważkości. Możemy też wykorzystać wspomnianą wcześniej umiejętność hakowania, by przejść kontrolę nad blokadą drzwi, czy też dronem będącym na wyposażeniu statku kosmicznego, który osłaniać nas będzie w momentach, w których sami jesteśmy bezbronni lub też siła ognia naszego mecha byłaby niewystarczająca do szybkiego pokonania planszy. Poszczególne etapy zabawy są na tyle zróżnicowane, plansze na tyle przyjemnie zaprojektowane, że nie ma tutaj miejsca na nudę.

To wszystko wzbogacone zostało prostą, ale fajną warstwą fabularną oraz bardzo przyzwoicie wykreowanej postaci głównego bohatera, który prowadzi nie tylko zabawne konwersacje ze swoim sojusznikiem w postaci AI, ale i często łamie czwartą ścianę zwracając się bezpośrednio do gracza w sposób, który niejednokrotnie sprawi, iż drgną Wam kąciki ust w uśmiechu. Niby zbędny element w dynamicznych grach tego pokroju, a jednak wprowadzony został przez twórców w bardzo naturalny sposób, nadając indywidualnego charakteru tej produkcji.

RIVE (PS4) - Recenzja - Screen 4

Również oprawa audio-wizualna jest elementem, który stanowi o sile RIVE - poszczególne poziomy przygotowane zostały naprawdę z wielką dbałością o detale, co jest widoczne nie tylko na pierwszym planie, na którym toczy się właściwa akcja gry, ale i na dalszych planach, gdzie w spokojniejszych fragmentach gry można dostrzec wiele animowanych elementów. Warto też na pewno zwrócić uwagę na fakt, iż gra chodzi w stałych 60 klatkach animacji na sekundę i ani razu wartość ta nie spada poniżej tego progu - przynajmniej tak jest na pewno w obecnej wersji gry oznaczonej numerkiem 1.15.

Jakością nie odstaje również ścieżka dźwiękowa - składająca się zarówno z dobrze brzmiących sampli odpowiedzialnych za akcję gry (wybuchy, dezintegracja obiektów, etc.) jak i główny motyw muzyczny, który mimo, że nie powala długością, to jednak ma fajną nutę, bardzo pasującą moim zdaniem do sytuacji dziejących się na ekranie.

RIVE (PS4) - Recenzja - Screen 5

Mimo generalnie pozytywnego wydźwięku powyższego tekstu RIVE nie jest grą bez wad - najpoważniejszą z nich jest fakt, iż twórcy niezbyt przyłożyli się do występujących w grze bossów - jest ich raz, że mało, a dwa - w odniesieniu do reszty gry nie są oni zbyt poważnym wyzwaniem i ich pokonanie jest o wiele łatwiejsze, niż sporej ilości sekcji w samej grze. Kolejną kwestią jest mała różnorodność przeciwników - praktycznie w połowie rozgrywki gracze poznają już wszystkie ich typy - szkoda, bo ze względu na wykorzystane w grze mechaniki zabawy twórcy mieli naprawdę ogromne pole do popisu w tej kwestii. Czasami również kamera znajduje się zbyt blisko postaci gracza, co ogranicza zasięg widzenia, a to z kolei przekłada się na trudność w pokonaniu danego etapu gry.

Biorąc jednak pod uwagę całokształt, RIVE to naprawdę bardzo udany projekt, w którym wszystkie elementy gry dobrze ze sobą współgrają. Gra niesamowicie trudna, ale cholernie satysfakcjonująca. To produkcja pełna humoru, interesujących nawiązań do ogólnie pojętej popkultury ostatnich 30 lat. To pożegnalny projekt studia Two Tribes, którym studio chciało przejść do historii z hukiem. W kontekście ich dorobku oraz produkcji typowo niezależnych na pewno im się to udało.

Recenzent spędził z grą RIVE około 7 godzin, zdobywając 9 z 42 dostępnych w grze trofeów. Jego platformą testową była konsola PlayStation 4. Recenzowana kopia została dostarczona bezpłatnie przez autorów gry - firmę Two Tribes.