Generalnie czynne mamy zawsze. Rejestracja

Nex Machina PS4 - Recenzja

Nex Machina - okładka
  • 12+
Producent Wydawca Platforma Ostatnia Modyfikacja
Housemarque Sony Interactive Entertainment PS4 2017-06-20 21:15:24
9.5 / 10

Na Plus

  • oprawa audio-wideo
  • fenomenalne efekty cząsteczkowe i świat złożony z wokseli
  • dynamika rozgrywki
  • odpowiednio wyważony poziom trudności

Na Minus

  • brak sieciowej kooperacji
avatar

egocentryk
872982 pkt.

ranga

Fanów zręcznościowych twin-stick shooterów oraz zagorzałych miłośników produkcji spod szyldu studia Housemarque uspokajam już na wstępie - znowu im się udało. Finlandzki zespół po raz kolejny dostarcza graczom nie tylko konkretną dawkę naprawdę dynamicznej i widowiskowej zabawy, ale garściami czerpie z klasyków gatunku, tworząc fenomenalny wręcz projekt, który udowadnia, że ten niezależny zespół z mroźnych rejonów północnej Europy nie ma sobie po prostu równych.

Autorzy takich projektów, jak Resogun, Alienation, czy też zbliżającego się wielkimi krokami Matterfall sprawnie łączą ze sobą klasyczny, znany od ponad 30 lat model rozgrywki z zapierającą dech w piersiach technologią renderingu wolumetrycznego oddając w ręce graczy obłędnie wyglądający świat, w całości stworzony z wokseli (volumetric picture element - najmniejszy element przestrzeni w grafice 3D).

Pomysł na stworzenie Nex Machina narodził się w 2014 roku, wówczas też właściciele studia zaprosili do współpracy Eugene Jarvisa - żywą legendę gatunku zręcznościowych shooterów, który podejmując się wyzwania zapoczątkował z deweloperami ze studia Housemarque projekt o kodowej nazwie 'Jarvis'. Mimo, że oficjalnie jedna i druga strona współpracowała ze sobą wówczas po raz pierwszy, to fińscy deweloperzy nigdy szczególnie nie ukrywali, że tworząc swoje gry wielokrotnie inspirowali się dokonaniami Eugene'a.

Nex Machina (PS4) - Recenzja - Screen 1

Zanim jednak przejdziemy dalej - warto dokładnie sprecyzować, czym jest Nex Machina, jak wygląda mechanika rozgrywki, co właściwie oferuje gra i kto będzie bawił się przy niej zdecydowanie najlepiej. Twórcy tworząc swoją najnowszą produkcję oparli zasady rządzące rozgrywką na jednym ze swoich ostatnich projektów - Resogun - podobnie jak wspomniany tutaj tytuł startowy, towarzyszący premierze konsoli PlayStation 4, tak i grę Nex Machina da się ukończyć w niespełna godzinę - oczywiście na najłatwiejszym poziomie trudności. Poziomie, który jest tutaj jedynie wstępem do tego, co właściwie oferuje gra i swoistym placem zabaw pozwalającym poznać układ plansz, model zachowania przeciwników, zaplanować przebieg rozgrywki, walki z bossami oraz spokojnie rozejrzeć się za ukrytymi elementami aren (dodatkowe plansze oraz ukryci ludzie - tak, tych podobnie jak w Resogun również ratujemy).

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak dopiero w momencie, gdy jako tako ogarniamy zasady zabawy, znamy zachowania czyhających na nas przeciwników oraz układ aren i wiemy, gdzie aktywować wszystkie sekrety - w tym momencie bowiem zaczyna się właściwa przygoda z Nex Machina - rywalizacja z ludźmi z całego świata. Walka na czas i drogocenne punkty, pościg za odpowiednim miejscem w globalnej tabeli wyników (cross-platform), w którym istotne jest wszystko to, czego nauczyliśmy się wcześniej. Oraz niewyobrażalny wręcz refleks.

Nex Machina (PS4) - Recenzja - Screen 2

Tak, Nex Machina to gra, która nie tylko wciągnie Was na długie godziny, to również tytuł, do którego systematycznie będziecie wracać jeszcze długo po premierze próbując poprawić rekord punktowy znajomego, czy też chcąc podbić swoje miejsce w światowych rankingach - a uwierzcie mi, bo wiem co mówię - rywalizacja z najlepszymi graczami na świecie w grach od Housemarque zawsze była dobrą lekcją pokory.

Autorzy przygotowali dla graczy kilka właściwych trybów rozgrywki - Arcade (składający się z pięciu światów, z których każdy złożony jest z piętnastu niewielkich aren) oraz właściwy tryb koncentrujący się na rywalizacji graczy z całego świata - Arena. Miejsce, w którym miłośnicy walki o jak najwyższe miejsce w rankingu spędzą największą część czasu - tryb, w którym liczy się doświadczenie, perfekcyjna znajomość gry, czas pokonywania plansz, no i, o czym zdążyłem już wspomnieć - niesamowity wręcz refleks. Gdyby jednak proces nauki był zbyt powolny, a osiągane przez innych wyniki chwilowo poza jakimkolwiek zasięgiem - warto zerknąć, jak grę opanowaną mają czołowi gracze na świecie - twórcy wyposażyli mechanizm rankingu w możliwość obejrzenia dowolnej powtórki przedstawiającej rozgrywkę i proces osiągania wyniku przez innego gracza. No cieszy taka funkcjonalność ogromnie, tym bardziej, że często pozwala na podejrzenie taktyk, czy też poznanie ukrytych stref aren, których sami mimo wielu prób nie mogliśmy znaleźć.

Nex Machina (PS4) - Recenzja - Screen 3

A tych elementów, przedstawionych w postaci śledzonych przez grę mini-zadań jest całkiem sporo - ukryte plansze (w postaci dodatkowych aren), skrzętnie schowani przed naszym wzrokiem dodatkowi ludzie, których uratowanie skutkuje większym wynikiem punktowym, ukryte nadajniki które należy zniszczyć, specjalni przeciwnicy, na których zniszczenie gracz ma jedynie kilka sekund, czy też fale pojawiających się na kilka chwil przeciwników specjalnych, obecnych już chociażby z Resogun. Wszystko to zwiększa finalny wynik, ale i wpływa na czas pokonania świata - ktoś powie, że wypadałoby więc nasz szturm po punkty wypośrodkować - ja natomiast powiem, że trzeba poruszać się po mapie błyskawicznie, nie popełniając przy tym najmniejszych błędów.

Nex Machina jest pozycją wręcz idealną nie tylko dla zaprawionych w boju weteranów zręcznościowych twin-stick shooterów (chociaż to właśnie przede wszystkim oni odkryją obecne w tej grze piękno zabawy), ale też dla graczy, którzy swoją przygodę z gatunkiem dopiero rozpoczynają - twórcy zadbali o odpowiedni balans poziomu trudności, który co prawda rośnie w zadziwiająco szybkim tempie, ale jest moim zdaniem w pełni uczciwy.

Nex Machina (PS4) - Recenzja - Screen 4

Warto przy tym wspomnieć, że Nex Machina wygląda i brzmi po prostu obłędnie - tego, co dzieje się na ekranie nie odda żaden screen, grę nie tylko wypada, ale wręcz trzeba zobaczyć w ruchu, najlepiej samemu siedząc przed telewizorem, przemierzając kolejne etapy barwnych światów fińskiej produkcji. Świetnie dobrana paleta barw, szczegółowa oprawa graficzna i niezwykle płynna animacja (rozdzielczość 1080p i 60 klatek na sekundę przy standardowej wersji konsoli PlayStation 4) i do tego deser - niesamowity wręcz system symulacji zachowania cząsteczek, którym autorzy z Housemarque przeszli samych siebie i zdeklasowali konkurencyjne tego typu projekty już na starcie.

Seppo Halonen, odpowiedzialny za architekturę silnika, na którym chodzi Nex Machina oraz zespół czołowych programistów ze studia (Sharam Jagadeesan, Tomi Kivela oraz Johannes Pystynen) odwalili fenomenalną wręcz robotę tworząc Signed Distance Fields - technikę renderingu wolumetrycznego, który zapewnia płynne przejście z podstawowej siatki modelu 3D do systemu cząsteczek opartych na wokselach. Serio, czegoś takiego jeszcze w grach nie widzieliście, jest dynamicznie, jest efektownie i naprawdę widowiskowo - idealnie dla tego typu produkcji.

Nie inaczej jest również ze ścieżką audio, której skomponowania po raz kolejny podjął się Ari Pulkkinen, odpowiedzialny między innymi za ścieżkę dźwiękową do Resogun. Widać wiele nawiązań do elektronicznych hitów z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku - to wszystko, wsparte własnymi aranżacjami i przekonywującymi efektami dźwiękowymi brzmi przede wszystkim spójnie i świetnie się łączy z prezentowaną na ekranie akcją.

Nex Machina (PS4) - Recenzja - Screen 5

Nex Machina to niezwykły wręcz ukłon studia Housemarque w stronę klasycznych, zręcznościowych shooterów - to projekt czerpiący garściami z elementów, które na przestrzeni ponad trzech dekad pokochali fani, gra dodająca od siebie mnóstwo świetnie przemyślanych mechanik, rzeczy idealnie się uzupełniających. To też swoisty pokaz możliwości fińskiego zespołu, który w tym konkretnym gatunku zwyczajnie nie ma obecnie konkurencji. To gra, która będzie wymieniana w czołówce najlepszych niezależnych gier 2017 roku. Wspomnicie moje słowa.

Recenzent spędził z grą Nex Machina około 8 godzin, zdobywając 15 z 39 dostępnych w grze trofeów. Jego platformą testową była konsola PlayStation 4. Recenzowana kopia została dostarczona bezpłatnie przez studio deweloperskie Housemarque.