Generalnie czynne mamy zawsze. Rejestracja

Marvel's Spider-Man PS4 - Recenzja

Marvel's Spider-Man - okładka
  • 16+
  • Przemoc
Producent Wydawca Platforma Ostatnia Modyfikacja
Insomniac Games, Inc. Sony Interactive Entertainment PS4 2018-10-10 12:12:02
7.5 / 10

Na Plus

  • Poczucie pędu w trakcie lotu
  • Grafika
  • Dobre połączenie składników innych gier

Na Minus

  • Składniki dobre, ale tylko z innych gier, nic autorskiego
  • Wtórne misje poboczne
  • Niektóre dialogi zdające się celować w nastolatków
avatar

hiryu
200 pkt.

ranga

Najnowsza ekskluzywna propozycja dla PlayStation 4, Marvel's Spider-Man, od samego początku bardzo silnie stara się pokazać graczowi nie tylko postać super bohatera, ale i kryjącego się za nim człowieka. Dlatego też chciałbym, żebyś Ty, czytelniku, także poczuł atmosferę, jaką starają się stworzyć twórcy gry. Każdy akapit będzie miał część bohaterską i ludzką, byś mógł poczuł się jak ja, gdy wcielałem się w człowieka pająka.

Na początek intro gry – prawdziwy majstersztyk renderowania, który całkowicie płynnie przechodzi do gry - opad szczęki i poziom szczegółowości na poziomie studia Naughty Dog. Naprawdę mega-efektowny moment. Nasz bohater w pośpiechu ubiera się i dosłownie wyskakuję na miasto przez otwarte okno. Potem jedno przyciągnięcie się pajęczyną wykonane przez grę i puf – już gramy my. Wow! Po prostu wow! Szybki tutorial, czyli jedno okienko informacyjne, mówiące, żeby używać R2 do przemieszczania się po mieście i już.

Cały Nowy Jork jest nasz. Choć gra podpowiada następną misję fabularną, możemy zwyczajnie oddać się bujaniu (fruwaniu?) po mieście. Świetne uczucie! Oczywiście, początkowo nasz pająk nie ma za dużo umiejętności, które pozwalają na bardziej strategiczne poruszanie się po mieście, toteż zdarzy się przywalić prosto w budynek. Na szczęście(?) gra nie pozwala na rozpłaszczenie się naszego bohatera na żadnym budynku czy też chodniku (czytaj – brak obrażeń w przypadku upadku z dowolnej wysokości).

Marvel's Spider-Man (PS4) - Recenzja - Screen #1

A co na to Peter Parker? Ano zdarza się, że gra z jakiegoś powodu na cel obierze sobie inny element niż to co widzimy na ekranie i nasz piękny pęd przez miast jest przerwany. Oczywiście z czasem zdobędziemy umiejętności ograniczające takie „ludzkie” błędy, ale nie raz zdarzyło mi się wystrzelić pajęczynę do miejsca, którego nawet dobrze nie widziałem na ekranie.

Muszę jednak oddać Insomniac Games, Inc., że animacja ruchów postaci to mistrzostwo i najwyższa półka w świecie gier. Obserwowanie Spidey’a w ruchu to istna poezja wizualna. Żadnych przerwanych czy niedokończonych animacji, wszystko pięknie połączone. Nowy poziom płynnych animacji. Myślę, że do czasu The Last of Us: Part II albo Ghost of Tsushima nie będzie dla tego elementu konkurencji.

Nie chcę zdradzać wątków scenariusza, więc o fabule powiem tylko tyle, że jest fajna, choć nie liczcie na wielkie zaskoczenie. Ja, jako osoba daleka od bycia fanem pająka byłem w stanie przewidzieć, co się stanie, więc fani pewnie zrobią to znacznie szybciej. Aczkolwiek jest fajnie i bardzo podobała mi się dynamika głównego bohatera z jego ukochaną – klasycznie jest to Mary Jane, choć w grze głównie określana jest jako MJ. Naprawdę było widać, że ta dziewczyna ma do niego słabość, i choć rozum podpowiadał co innego szła za głosem serca. Może to trochę naiwne, ale jakoś nie kuło w oczy – po prostu lubię takie „ludzkie” elementy w grach. Miłym dodatkiem była też możliwość sterowania innymi postaciami. Nie trwa to długo i nie wpływa na ogólny odbiór gry, ale stanowi fajne urozmaicenie. Szczególnie misja w kooperacji gdzie Spider-Manem steruje sztuczna inteligencja i wykonuje nasze polecenia.

Aspektem, który jednych mógł irytować, a innym pasować jest tempo rozwoju fabuły. Pierwszy rozdział zdaje się być wybitnie długim, a kolejne dwa jakby nieco skrócone. Może miały być tam misje, które trafiły do DLC, o którym więcej poniżej. Wpływ ma na to także fakt, że na początku jest wiele misji Petera Parkera w których zajmujemy się odwiedzinami u rodziny, czy w pracy. Wpływa to na więź gracza z postacią, ale trailery pokazywały raczej inną dynamikę gry.

Marvel's Spider-Man (PS4) - Recenzja - Screen #2

Niestety o ile główna fabuła trzyma pewien poziom, tak misje poboczne to jedna wielka padaka. Misji związanych z jakimś pobocznym „złym” (czyli takim, któremu główny wątek nie poświęca zupełnie nic lub tylko kilka sekund) jest kilka, dzielą się na dwa wątki. Może więcej będzie w DLC? Niestety twórcy nie poszli drogą nowego God of War i jeszcze przed premierą, zapowiedzieli pakiet dodatków. Dodatków, które mogłyby trafić do graczy bezpłatnie, gdyż gra zarobiła na siebie ze sporą nawiązką dzierżąc obecnie tytuł najszybciej sprzedającego się tytułu na wyłączność dla konsoli PlayStation 4. No, ale nie. Poza wspomnianymi misjami mamy jeszcze kilka innych będących jednocześnie znajdźkami.

I tutaj objawia się pewien problem, którego fabuła nie wyjaśniła. Pomagamy Harremu Osbornowi, ale misje, które nam zleca wymagają nadludzkich umiejętności. Czyli on wie, że Peter Parker to Spider-Man? Zawsze zwraca się do niego per Pete, także jestem nieco zbity z tropu. Znalazłbym tu jeszcze jedną lukę negującą anonimowość naszego pajączka, już w skali globalnej, ale tak naprawdę misję które dostajemy są tak uwłaczające logice, że nie warto o nich pisać nic ponadto tego, co już napisałem. A, i to chyba za dużo.

Marvel's Spider-Man (PS4) - Recenzja - Screen #3

Grafika także zasługuje na osobny akapit. Choć PS4 nie obsługuje technologii Ray Tracing, która generuje przepiękne efekty odbić, to wieżowce nowego Jorku pięknie odbijają otoczenie. Naprawdę można się zachłysnąć widokami. Jako, że sam nie miałem okazji odwiedzić Wielkiego Jabłka (potoczna nazwa Nowego Jorku) trudno mi określić czy i jak bardzo wiernie odwzorowano miasto. Ale widziałem w sieci filmy, na których ludzie z okna pokazywali budynek, a potem pokazywali swój TV, gdzie Spidey siedział właśnie na nim - także chyba jest ok. Oczywiście na pewno skala jest mniejsza i, raczej w prawdziwym NJ nie ma budynku Avengers czy Oscorp, ale i tak jest ładnie. Miasto posiada wiele fajnych miejscówek, których możemy nie zobaczyć z uwagi na fakt, że bujanie się między budynkami jest na tyle satysfakcjonujące i szybkie, że rzadko chce się schodzić (zlatywać?) na ziemie ;)

A gdzie w tym Peter – oczywiście on też graficznie jest doskonale wymodelowany. Za to wieżowce już nie tak bardzo jak się może zdawać. W ruchu ciężko to dostrzec, ale twórcy zastosowali kilka sprytnych trików technicznych by gra działała płynnie. I tak na przykład budynki to bardzo, ale to bardzo proste bryły. Wydaje mi się, że twórcy wymyślili też jakąś nową technologię, jeśli chodzi o teksturowanie, bo z daleka i z bliska wszystko wygląda niemal identycznie, a wiem, że taką mocą PS4 nie dysponuje. Jest też coś z czym silnik ku memu zaskoczeniu, sobie nie radzi. Otóż, zmiana pory dnia wymaga przeładowania – i jeżeli jakaś misja odbywa się w nocy a jest akurat dzień to przywita nas ekran ładowania. Wykonany to bardzo fajnie, gdyż jest to pokaz slajdów, na którym zachodzi zmiana pory dnia, jednak zmiana pory dnia wygląda zdecydowanie lepiej „na żywo” w leciwym już Grand Theft Auto V.

Marvel's Spider-Man (PS4) - Recenzja - Screen #4

A jak wypada sfera audio? Nie jestem pewien czy do końca trafnie. Mam na myśli to, że podczas bujania się po mieście włącza się dość pompatyczna muzyka. I nie, nie uważam by była zła. Ba, jest bardzo dobra – klimatyczna, iście filmowa. Tylko odpala się zawsze po naciśnięciu R2 co czasem tworzy zabawne efekty, gdy wciśniemy przycisk na chwilkę, żeby tylko gdzieś się szybciej przemieścić, a tu wita nas orkiestra, która przestaje grać 2 sekundy później. Reszta dźwięków jest w porządku. Nic się nie wyróżnia, ale i nie irytuje. Natomiast absolutnie świetnym patentem jest pewny poziom interakcji sfery audio z naszą grą. Otóż co jakiś czas słuchamy audycji pana Jamesona, który najdelikatniej mówiąc, fanem Spidera nie jest. Większość owych audycji wiąże się bezpośrednio z misjami fabularnymi, ale zdarzają się też takie, które nawiązują do misji pobocznych. I tutaj najlepszy bajer – gdy nie wykonałem jednej z misji losowych (zdarza się najlepszym :P) po krótkim czasie pojawiła się audycja, gdzie przechodzień opowiadał jak to nie zareagowałem na przestępstwo. Umarłem :D Naprawdę polecam zacząć jakieś losowe przestępstwo (spokojnie, w grze jest ich masa), i celowo nie wykonać go poprawnie.

No ale Peter ma problem – otóż mówi do nas po polsku, w trakcie fabuły inni też tak do niego mówią. Niestety przechodnie zdają się mieć to gdzieś i zdecydowanie za często słyszałem angielskie odezwy. Były momenty, gdzie na cztery mówiące postaci, aż trzy mówiły w języku obcym. Wątpię by był to zabieg celowy, mający na celu immersję kulturową, bo nowy Jork to miasto zdecydowanie większej ilości języków. Testerów też bym nie winił, bo to nie jest rzadki, trudny do namierzenia błąd. Tutaj raczej twórcy temat zlali, a PlayStation Polska nie chciała bądź nie mogła wpłynąć na poprawę sytuacji. Warto też wspomnieć, że dość często w trakcie poruszania się po mieście będzie do nas dzwonić telefon, który nasz bohater odbiera automatycznie. Pojawia się wtedy animowany efekt w rogu ekranu. Zdarza mu się wyświetlać po zakończeniu rozmowy, jeśli w jej trakcie zebraliśmy jakąś znajdźkę – która ową rozmowę samoczynnie zakończy.

Marvel's Spider-Man (PS4) - Recenzja - Screen #5

Wypada także wspomnieć, że w ramach immersji twórcy nagrali dwie ścieżki dźwiękowe dla głównego bohatera. Jedną zwyczajną, a drugą „w akcji” gdzie nasz bohater np. dyszy, gdy dzwoni telefon, a on musi się użerać z bandytami. Świetny patent. Niestety w polskiej wersji na ogół działa odwrotnie i tam, gdzie stoję w miejscu, mój bohater sapie i prycha, a podczas podróży powietrznych jego głos jest absolutnie nieskazitelny. Tutaj już chyba można trochę zgonić na testerów, choć może oni błąd zgłosili a developer i tu postanowił zignorować problem. Szkoda, bo pomysł jest naprawdę godny uwagi.

To powinno się znaleźć w podsumowaniu, ale było by za długie a nie chce opisywać sprawy po łebkach. Za wykonywanie misji pobocznych dostajemy żetony. Twórcy chcieli się tu wpisać w obecną modę na crafting (tworzenie przedmiotów) i umieścili taki system w grze. Żetony podzielone są na rodzaje. I tak mamy, żetony baz, wyzwań, plecaków, przestępstw, zdjęć itd. Jest tego sporo. W moim odczuciu za dużo. Uważam, że niepotrzebnie skomplikowali cały system. Być może chcieli zachęcić graczy do wykonywania wszystkich dostępnych atrakcji, ale finalnie wyszedł chaos.

Marvel's Spider-Man (PS4) - Recenzja - Screen #6

Dla łowców trofeów – platyna jest dość łatwa i niezwykle popularna wśród graczy. Warto pamiętać by nie wydawać żetonów baz i wyzwań, gdyż te są dość limitowane i można nieopatrznie wydać wszystkie. Wtedy jedynym ratunkiem jest wykonanie wyzwań na najwyższą ocenę, a uwierzcie mi – niektóre wyzwania są wybitnie nieprzyjazne graczowi. Czasem do najwyżej oceny brakło mi 11 punktów a czasem 10… tysięcy. Pomijając ten element, (który można obejść zrobieniem ręcznego save’a w strategicznym momencie) reszta to fabuła i znajdźki, więc jest dość przyjemnie.

Podsumowując - Spider-Man to gra dobra, ale daleka od idealnej. Peter Parker jest super bohaterem, ale przed nim jeszcze wiele nauki. Twórcy zrobili grę dobrą, ale nie wybitną. Bali się ryzyka, więc w grze tak naprawdę nie ma żadnego dużego systemu, który byłby nowy. Wszystko już gdzieś było. Szkoda. Ale może w drugiej części odważą się na więcej?

Recenzent spędził z grą Marvel's Spider-Man około 40 godzin, zdobywając wszystkie z 51 dostępnych w grze trofeów (bez dodatków które niewątpliwie zwiększą ogólną ilość pucharów). Jego platformą testową była konsola PlayStation 4 Pro. Recenzowana kopia została zakupiona przez recenzenta.