Generalnie czynne mamy zawsze. Rejestracja

Everything PS4 - Recenzja

Everything - okładka
  • 3+
Producent Wydawca Platforma Ostatnia Modyfikacja
David OReilly Double Fine Productions, Inc. PS4 2017-03-25 20:55:19
8 / 10

Na Plus

  • przekaz
  • świat
  • możliwości
  • optymalizacja

Na Minus

  • nie dla każdego
  • powoli wkradająca się wtórność
avatar

barthez2k
34106 pkt.

ranga

Wyobraźcie sobie grę, która daje wam pełną swobodę. Możecie poruszać się gdzie chcecie po nieskończonym, wielowymiarowym uniwersum. Możecie robić, co wam się żywnie podoba. Możecie być kim chcecie, być CZYM chcecie. Zamysłem Davida OReilly'ego było stworzenie właśnie takiej gry, a przy tym danie graczom okazji na filozoficzne przemyślenia na temat naszego istnienia i tego co jest wokół nas. Deweloperowi, który na koncie miał dotychczas kontrowersyjną grę Mountain, to zadanie się udało.

Przed zagraniem w Everything powstrzymywałem się przed oglądaniem wszelkich zapisów z rozgrywki. Widziałem tylko niewiele mówiący zwiastun. Kiedy włączyłem grę, szybko wcieliłem się w łosia stojącego przy jakimś złotym obiekcie. Pierwsze co mną wstrząsnęło i mnie rozśmieszyło to animacje poruszania się poszczególnych stworzeń. Jest ona komiczna, lecz razem z niezbyt szczegółowymi obiektami oraz nieśmiałe rzucanymi od czasu do czasu żarcikami, tworzy spójną całość.

Zwiedzałem dalej losowo generowany świat jako łoś, poznałem inne łosie, które do mnie dołączyły. Założyłem grupkę, która mi towarzyszyła i rozmnażała się poprzez taniec (dokładnie bieganie w kółko). Chodziłem po łąkach mijając co jakiś czas drzewa, rośliny, pagórki, stada, rozmawiałem z nimi. Drzewa, trawy, kamienie charakteryzowały się swoimi problemami, niektóre zazdrościły mi możliwości poruszania się, były smutne. W końcu gra przedstawiła mi możliwość zmieniania się w stworzenia i obiekty mniejsze lub większe.

Everything (PS4) - Recenzja - Screen 1

Tak jak wspomniałem, Everything to gra o wolności. Możemy wcielić się praktycznie we wszystko, od atomu przez zwierzęta po naszą planetę i dalej… grając będziecie pod wrażeniem skali, jaką charakteryzuje się ta gra. Nie zamierzam zdradzać więcej szczegółów na ten temat, tak jak wspomniałem, możemy być wszystkim.

Przedzierając się przez świat i zmieniając się w kolejne bogactwa natury szybko zacząłem natykać się na notatki głosowe zostawione przez świętej pamięci Alana Wattsa - brytyjskiego filozofa znanego z pytań na temat natury wszechświata i wszelkich aspektów życia. Jego głos nie jest powiązany w żaden sposób z otoczeniem, ale zadaje poważne pytania na temat życia codziennego i otaczającego nas świata, i skłania nas do przemyśleń. To poniekąd wpasowuje się w tytuł gry. Everything - gra w której możemy robić wszystko, być każdym, iść w każdą stronę, przecież i tak trafimy do celu. To wszystko wpisuje się w filozofię gry i buduje spójną całość.

Everything (PS4) - Recenzja - Screen 2

Możemy iść gdzie chcemy, lecz to nie znaczy, że gra nie ma fabuły. Po prostu sporą część musimy dopisać sobie sami. To co zrobimy, jak zrobimy i kiedy zrobimy, zależy tylko od nas. Są pewne podpowiedzi, nawet zadania, lecz pełnią one bardziej rolę samouczka w świecie w który możemy się zagłębić na paręnaście godzin albo więcej, ba, komunikat “Welcome to Everything” zamykający samouczek pojawił się dopiero po 2 i pół godziny grania i dopiero wtedy tak naprawdę zaznałem wolności całkowitej. Nauczony mechanik rozgrywki miałem przed sobą nieskończony, wielowymiarowy świat kryjący wiele tajemnic, wiele notatek o życiu. Jego wielkość mimowolnie kojarzyła mi się z No Man's Sky, co próbowałem wybić sobie z głowy, bo jest to porównanie bardzo nietrafione.

Wielkość jest widoczna na każdym kroku, jednak świat szybko potrafi zrobić się powtarzalny. Nie jest to jakaś wielka wada, gdyż to od tego gdzie chcemy iść, zależy zróżnicowanie świata. Wszystko jednak po jakimś czasie zaczyna być wtórne. Świat jest generowany proceduralnie i sposób w jaki jest generowany nie pozwolił na więcej. Niestety ten czynnik może wpłynąć na odczucia związane z grą, zwłaszcza u osób, które tego typu tytułów nie lubią. Jest to gra pełna eksploracji i czytania, słuchania. Tego typu produkcje trzeba lubić, by czerpać przyjemność na większą ilość godzin.

Everything (PS4) - Recenzja - Screen 2

Co do spraw technicznych Everything prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Gra działa płynnie, praktycznie nie uświadczymy spadków klatek na sekundę. Kiedy się pojawiają to nie są na tyle duże, by zakłócić rozgrywkę. Spodziewałem się czegoś innego po indyku z losowo generowanym światem i takim gameplay’em, i jestem pozytywnie zaskoczony.

Everything zaskoczyło mnie swoją grywalnością i przekazem jaki za sobą niesie. Na temat tego drugiego specjalnie starałem się nie rozpisywać, bo najlepiej odkryć go samemu. Jak już wspomniałem, wszystkie elementy Everything, stanowią spójną, sprawdzającą się całość, która przyciągnie niejednego gracza. Jestem pewien, że jej popularność wzrośnie nieco po premierze na platformie Steam, jednak należy pamiętać, że jest to gra przeznaczona dla pewnej niszy i nie każdemu może się spodobać. Mi się podobała od samego początku.