Generalnie czynne mamy zawsze. Rejestracja

Call of Duty: Modern Warfare Remastered PS4 - Recenzja

Call of Duty: Modern Warfare Remastered - okładka
  • 18+
  • Przekleństwa
  • Przemoc
  • Online
Producent Wydawca Platforma Ostatnia Modyfikacja
Raven Software Activision Blizzard PS4 2016-12-24 22:00:00
9 / 10

Na Plus

  • jakość
  • kampania
  • multiplayer
  • dodatkowe funkcje

Na Minus

  • mikropłatności wzorem nowych odsłon
avatar

barthez2k
34106 pkt.

ranga

Kiedy w sieci pojawił się pierwszy zwiastun Call of Duty: Infinite Warfare, internet zareagował... chyba jednak nie do końca tak, jak się tego koncern Activision Blizzard spodziewał. Klip szybko stał się drugim filmem w historii serwisu YouTube pod względem liczby negatywnych wrażeń, przegrywając jedynie z teledyskiem "Baby" Justina Biebera. W parze z ocenami szły komentarze krytykujące kierunek, jaki obrała seria, jednogłośnie mówiące, że fani nie chcą lecieć w kosmos. Wśród wszystkich negatywnych opinii należy wymienić te chwalące ostatnie sekundy zwiastuna. W ciągu tych niespełna 20 sekund pokazane zostają urywki z odświeżonej wersji Call of Duty 4: Modern Warfare. Doszło do sytuacji w których złośliwi żartowali, że gracze kupią Call of Duty: Infinite Warfare tylko dla Modern Warfare Remastered i na pewno coś w tym jest.

Albowiem fani chcą powrotu. Powrotu do korzeni za które dziwnym trafem uważają pierwsze części serii Modern Warfare i Black Ops. Spora część potencjalnych klientów ma dość przyszłości i ponownie chce wrócić do współczesnych konfliktów albo do tych wcześniejszych, jak II Wojna Światowa. Chcieli i dostają... odświeżoną wersję jednej z najbardziej pamiętnych odsłon autorstwa Infinity Ward, a w pakiecie oczywiście tryb fabularny i sieciowy ze wszystkimi mapami jakie wyszły (część z nich co prawda ujrzymy dopiero w Sylwestra, ale przynajmniej za darmo).

Recenzja Call of Duty: Modern Warfare Remastered (PS4) - Screen 1

Raven Software przygotowując tę edycję Modern Warfare jednocześnie wystawia graczy na próbę, nie jestem pewien na ile świadomie. Dostając remaster Call of Duty 4 możemy się przekonać jak silne jest uczucie nostalgii oraz, co jest chyba najważniejsze, czy odsłony takie jak Call of Duty: Modern Warfare Remastered mają rację bytu w dobie futurystycznych, szybkich strzelanin.

Zazwyczaj nie tak zaczynam ocenę gry, ale przed premierą sporą wagę przywiązywano do oprawy audiowizualnej gry, dlatego też najpierw skupię się na tym. Call of Duty: Modern Warfare Remastered zostało naprawdę doszlifowane i to widać, zwłaszcza gdy ma się oryginał z 2007 roku dla porównania. Każdy aspekt grafiki został dopieszczony jak się tylko da i często bywa że ciężko nam uwierzyć, że jest to kolejna edycja gry z czasów początków PlayStation 3. Wszystkie tekstury zostały podmienione razem z modelami postaci i budynków, co jedynie udowadnia, że można zrobić naprawdę dobry remaster. Ba, jakość tej produkcji pozwala mi postawić Raven Software obok Bluepoint Games odpowiadającego między innymi za UNCHARTED: The Nathan Drake Collection i Gravity Rush Remastered. Raven Software, spisaliście się na medal.

Poza kwestiami graficznymi jest to jednak ta sama gra. Taka z jaką mieliśmy do czynienia 9 lat temu. Jest to nadal świetna historia dla pojedynczego gracza, trzymająca się w miarę ziemi, z czym już następne część serii, nawet Modern Warfare, miały problemy. Mamy tutaj opisany dość realny konflikt, który w sumie mógłby się wydarzyć, jednocześnie wyreżyserowany tak filmowo, że gdybym nie przechodził tej gry na najtrudniejszym poziomie trudności, to uwinąłbym się z nią w jeden wieczór. Tak właśnie wciąga kampania dla pojedynczego gracza. Nie bez powodu zapamiętano ją, jako jedną z najlepszych w historii serii i nawet nie bałem się o to, że okaże się, że w moich wspomnieniach główną rolę gra nostalgia.

Recenzja Call of Duty: Modern Warfare Remastered (PS4) - Screen 2

Przed premierą wiedziałem, że będę dobrze się bawił i teraz, po przejściu tej gry mogę to potwierdzić. Kampania Call of Duty: Modern Warfare Remastered nadal robi spore wrażenie. Modern Warfare jest grą ponadczasową, która zaskakuje nie tylko za pierwszym razem. Jestem pewien, że przy trybie singleplayer będą bawić się nie tylko starzy wyjadacze, ale i gracze którzy nie mieli okazji zagrać w Call of Duty 4 wcześniej.

W końcu kto nie chciałby ponownie wylądować na zalanym deszczem tankowcu razem z Capitanem Price'em i grupą Task Force? Kto powstrzymałby się powrotem do skóry Paula Jacksona w misji Charlie Don't Surf i strzelaniną budynku telewizji publicznej? Teraz chyba najważniejsze. KTO nie chciałby spojrzeć na znany dobrze wszystkim wybuch atomowy albo zwiedzić pokrytej promieniowaniem Prypeci? Gracze którzy mieli okazję poznać Modern Warfare wcześniej, wiedzą o czym mówię. Są to momenty, które na zawsze zapisały się w historii gier jako jedne z najbardziej filmowych, a celowo nie wymieniłem wszystkich by nie zepsuć zabawy nowicjuszom. Należy wspomnieć że gra nie tylko została poprawiona graficznie, ale do misji dodano wiele pomniejszego contentu, którego zwykłe oko może nawet nie zauważyć. Mowa tutaj o dodatkowych animacjach w niektórych momentach, o pewnej postaci pojawiającej się podczas misji w Czarnobylu, o wyciętym z oryginalnej wersji gry opcjonalnym fragmencie misji treningowej. Warto też wspomnieć o lekko zmienionej kolorystyce w niektórych momentach. Są to smaczki, które zauważy nie każdy gracz, ale kiedy już dojdziemy do wniosku, że coś zostało zmienione i to w każdym wypadku na lepsze, przyznamy Raven Software medal za oddanie się podczas tworzenia tego remastera.

Powtórzę się, ale nie mogę się powstrzymać. Kampania Call of Duty: Modern Warfare Remastered starzeje się bardzo dobrze i powinna zaciekawić każdego gracza, który nie miał z nią wcześniej do czynienia. Wszystko to przez widoczne oddanie deweloperów, ich świadomość że igrają z legendą, z jednym z najlepiej ocenianych tytułów branży elektronicznej rozrywki. Podjęli się zadania, które wykonali świetnie.

Recenzja Call of Duty: Modern Warfare Remastered (PS4) - Screen 3

Specjalnie zwlekałem z opisem trybu sieciowego, gdyż jest to dość ciekawy przypadek. Oczywiście tak jak przy odświeżonej wersji kampanii deweloperzy z Raven Software spisali się na medal odświeżając całą zawartość i dodając coś od siebie i nic nie usuwając. Dostępny jest każdy tryb tryb gry zapamiętany przez graczy z dodatkiem nieobecnego wcześniej, znanego z nieco nowszych odsłon Kill Confirmed. Wszystko to rozgrywane na 16 legendarnych mapach (z których ostatnie 6 zostało dodanych w darmowej aktualizacji 15 grudnia 2016 roku). Dostajemy zatem całą zawartość obecną w Call of Duty 4 z dodatkowym trybem i opcjami pozwalającymi dostosować rozgrywkę do swoich preferencji. Dla przykładu wprowadzono możliwość wyłączenia pojawiających się ciągle medali za zabójstwa. Oczywiście są to drobiazgi, jednak cieszy fakt, że z gry nic nie usunięto, a tylko dodano zawartość, która nie wpływa rozgrywkę i jest całkowicie opcjonalna.

Cała struktura sieciowa jest zbudowana na tyle dobrze, że nie ma problemów z połączeniem się z graczami. Wyszukuje ich szybko jak w najnowszych odsłonach i bardzo szybko wczytuje mapy, dlatego nic nam nie przeszkadza w odświeżaniu klasyka. Graczy jest sporo, a wyzwanie jakie daje tryb multi, jest takie samo, jak je zapamiętaliśmy. Nadal możemy przyjemnie się bawić wbijając prestiż, zdobywając wszelkie dodatki do wyglądu itd.. Problem jest inny.

Problem tkwi nie w kwestiach samego remastera, bo ten został zrealizowany z perfekcją. Sęk w tym, że multiplayer nie zestarzał się tak dobrze jak kampania dla jednego gracza. Owszem nadal można czerpać przyjemność z gry awansując na kolejne rangi, jednak nadal jest to gra z 2007 roku. 9 lat to w branży gier naprawdę dużo i o ile singleplayer nadal jest filmowy i sprawdza się świetnie, tak walka w sieci nie prezentuje się tak dobrze. Standardy się zmieniają, a my przyzwyczajamy się do wymyślnych perków, sprintu bez męczenia się, czy (tak jak ja) do biegania po ścianach i wślizgów. Tutaj dostajemy jednak te same stare mapy rozwinięte jedyne w poziomie, rozgrywka jest znacznie wolniejsza względem nowszych części, a jeśli nie chcemy mieć podstawowej broni, czy wyglądać inaczej to musimy sobie trochę pograć, bo nie mamy zbytnio pola do popisu od razu po rozpoczęciu gry. Podczas rozgrywki brakowało mi naprawdę wielu rzeczy i ciężko było się przestawić z Black Ops III i Infinite Warfare na Modern Warfare.

Sporą wadą multiplayera tej części jest dodanie Supply Dropów oraz waluty CoD Points, obecnych pierwotnie w Call of Duty: Black Ops III i Call of Duty: Infinite Warfare. Pojawił się też Złom obecny w najnowszej odsłonie cyklu. CoD Points to nic innego jak waluta zdobywana za prawdziwe pieniądze umożliwiająca kupno różnych paczek ze skinami czy dodatkowymi broniami, Złom pozwala np na upgrade swojego karabinu. Supply Dropy to skrzynki z różnymi skinami czy dodatkowymi broniami, które można kupić za CoD Points lub zdobywane podczas gry Depot Credits. Do czego zmierzam? Raven Software stworzyło remaster idealny, który nie niszczył contentu, a ewentualnie go bezpiecznie usprawniał. Nagle po aktualizacji wchodzą mikropłatności znane z nowych odsłon oferujące skórki i nowe bronie, co w ogóle nie pasuje do zawartego w tytule "remastered". Można wieszać psy na Raven Software, ale wiadomo że winne jest temu Activision. Jest to pomysł nietrafiony i nie sądzę by wywołał u kogoś pozytywną reakcję.

Recenzja Call of Duty: Modern Warfare Remastered (PS4) - Screen 4

Nie jest to jednak wina deweloperów i nie myślę nawet o to remastera. Multiplayer Call of Duty 4 został po prostu nadgryziony przez ząb czasu i nie da się nic z tym zrobić. Na pewno znajdzie się wiele graczy, którzy będą chcieli wbijać kolejne poziomy prestiżu jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc, jednak czuję że tryb sieciowy w tej grze nie będzie tak żywotny jak w nowszych produkcjach i znajdzie on mniej zwolenników niż najnowsza część gry. To właśnie trzeba wziąć pod uwagę przy zakupie gry.

Jednak trzeba przyznać, że za 90 zł dopłacone do ceny podstawowej edycji Call of Duty: Infinite Warfare dostajemy pełnoprawny remaster, który wprowadza naprawdę dużo i powinien być wzorem dla innych takich przedsięwzięć, bowiem tak się odświeża klasyki. Deweloperzy z Raven Software podjęli się naprawdę ryzykownego zadania, gdyż niebezpiecznie jest igrać z legendą. Wywiązali się z tego wzorowo, dodając od siebie parę nieinwazyjnych nowinek. Za niecałe 100 zł miałem okazję powrócić do jednej z najlepszych gier wszech czasów i świetnie się bawić... przeżyć ją na nowo. Call of Duty: Modern Warfare Remastered jest już jedną z moich ulubionych produkcji na konsole ósmej generacji ale, jak widać, nie obyło się bez problemów. Mikropłatności są pomysłem nietrafionym i ciężko mi zrozumieć, dlaczego stało się tak a nie inaczej. Niemniej Call of Duty: Modern Warfare Remastered jest grą, w którą powinien zagrać każdy fan strzelanek, każdy posiadacz konsoli ósmej generacji. Kampania dla pojedynczego gracza jest świetna, multi... jest już trochę stare, acz miło do niego wrócić i poczuć tę nostalgię.